Los Cristianos wyrosło wokół swojego portu rybackiego, a jedzenie wciąż jest najlepszym powodem, by tu zwolnić tempo. Możesz jeść niemal z nogami w piasku albo skryć się w bocznej uliczce w guachinche, gdzie wino pochodzi z własnych winorośli właściciela.
Zacznij od portu
Stara przystań to miejsce, gdzie ląduje dzienny połów, więc właśnie tu przyjdź po grillowaną vieja (papugorybę), cherne i wszystko, co przywiozły łodzie. Zamów ją po prostu: z grilla, z papas arrugadas (ziemniakami pomarszczonymi w soli) i oboma mojos – czerwonym, lekko pikantnym, oraz zielonym, czosnkowym mojo verde.
Pewnym wyborem prosto na promenadzie jest Restauracja El Faro Beach, gdzie półmisek owoców morza i lokalne wina z Tacoronte komponują się z widokiem na port z pierwszego rzędu.
Spróbuj guachinche
Kanaryjskie guachinches to małe, często rodzinne lokale, które powstały jako sposób na to, by winiarze mogli sprzedawać własne butelki wraz z kilkoma domowymi daniami. Spodziewaj się krótkich, odręcznie pisanych menu: garbanzas (gulasz z ciecierzycy), grillowanej wieprzowiny, lokalnego sera i dzbanka młodego czerwonego wina. To jedne z najlepszych jakościowo posiłków na wyspie w dobrej cenie.
Co zamówić
- Pescado del día – ryba dnia, z grilla.
- Papas arrugadas con mojo – sztandarowy dodatek wyspy.
- Queso asado con mojo – grillowany kozi ser.
- Ropa vieja canaria – sycący gulasz z ciecierzycy i mięsa.
- Barraquito – warstwowa kanaryjska kawa na zakończenie.
Już głodny? Przejrzyj każdą restaurację i kawiarnię na Teneryfie albo zobacz, co jeszcze można robić w Los Cristianos.